Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żelazo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żelazo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 grudnia 2012

Jak dieta wpływa na wyniki w nauce?

„Przeprowadzone przez nas testy wykazały, że iloraz inteligencji brytyjskich uczennic, które dostarczają organizmowi wystarczającą ilość żelaza w diecie jest wyższy niż dziewcząt z anemią, co przekłada się na wyniki egzaminów” - dr Mike Nelson, specjalista do spraw żywienia w King's College, na Uniwersytecie w Londynie.


Żelazo - jego braki są jednym z najpopularniejszych niedoborów. Ze względu na jego rolę w wytwarzaniu hemoglobiny (barwnika krwi) najbardziej narażone na jego niedostatek są miesiączkujące kobiety. Drugą, bardzo dużą grupą ryzyka są osoby stosujące dietę wegetariańską (o której dużo powiedziane było w poprzednim poście).  Trzecią są dzieci. Powinniśmy także starać się uważać na nie podczas restrykcyjnych diet i w okresie ciąży. Rozwijający się płód, jak łatwo się domyślić znacząco zwiększa zapotrzebowanie, co podnosi również ryzyko niedostarczenia odpowiedniej ilości tego pierwiastka w pożywieniu. 



Jak zapobiegać powstaniu niedoboru żelaza?

Wiadomo, że aby zapobiegać takim zdarzeniom kluczową kwestią jest odpowiednia podaż w diecie. Podobnie jest również i tym razem. Co więc jeść? żółtka jaj, mięso drobiowe (kurczak, indyk), mięso czerwone, ryby, zielone warzywa, wzbogacone płatki śniadaniowe, suszone owoce, nasiona i... 
no właśnie - orzechy. Czy mama nie powtarzała w dzieciństwie, że orzechy są dobre na mózg?

Nie tylko dieta.

No właśnie, nie tylko ona jest kluczowa. Ponieważ oprócz dbania o odpowiednią podaż musimy zadbać jeszcze o dobrą przyswajalność. Więc tutaj 3 złote rady:

-żelazo lepiej przyswajalne jest w połączeniu z witaminą C - słusznie więc skrapiamy rybę sokiem z cytryny, jemy mięso z ziemniakami (tak, ziemniaki też mają w sobie pewne ilości tej witaminy).

-słabiej przyswaja się jeśli popijamy kawą lub herbatą
-nie należy go także spożywać razem z pokarmami bogatymi w błonnik

wtorek, 4 grudnia 2012

Gdy żołądek pełen, a oczy wciąż by jadły

Wiemy już sporo o naszych zmysłach (jeśli ktoś nie czytał to polecam zajrzeć tutaj). W tamtej notce brakowało jednak dodania czegoś o wzroku. Dla podkreślenia, jak ważny jest to dla nas zmysł, warto przytoczyć fakt, że podczas pewnego badania grupa osób, mając zasłonięte oczy, nie potrafiła odróżnić soku grapefruitowego od pomarańczowego.Tym razem, to właśnie widzeniu poświęcony będzie wpis, a konkretniej jednemu z jego aspektów. KOLOR, bo o nim mowa, to kolejna rzecz, która znacząco może wpłynąć na nas przy wyborze jedzenia. Czy wiecie, że od koloru posiłku zależy czy zjemy dużo czy mało ?



 

Niebieski vs. czerwony
Potrawy niebieskie są przez nas uważane za najmniej atrakcyjne, jeśli zamierzasz więc zjeść mało lub właśnie się odchudzasz - wykorzystaj to. Sięgnij po coś właśnie w tym kolorze lub jedz na talerzu, obrusie w kolorach nieba. Sprawdzono, że w walce z nadwagą pomaga instalacja światła o takiej właśnie barwie w lodówce.Efekt jest taki, że nie mamy ochoty sięgnąć po kolejna przekąskę z półki oświetlonej w ten sposób.
Jeśli jednak ani myślisz o tym, by jeść skromnie - postaw na głęboką czerwień. Czerwień to gwarancja, że na talerzu nie pozostanie ani kęs. Jest ona kolorem miłości, a żołądek często chodzi w parze z sercem. Czemu więc ten związek nie miałby działać i tutaj ? W tym odcieniu był także mój poprzedni post.

Żółty, czerwony i pomarańczowy świadczą także o obecności w owocach i warzywach barwników roślinnych - karotenoidów, dzięki którym zaspakajamy nasze zapotrzebowanie na tak ważną dla nas witaminę A. Bez obaw sięgaj więc po marchewkę, paprykę czy pomidory - to samo zdrowie. 

 Zielony to kolor neofobii, dzieci często boją się nowych potraw, a szczególną niechęć wśród nich wyzwalają te koloru zielonego. Oczywiście powinno się z tym walczyć i stopniowo, powoli je przyzwyczajać do nowego jedzenia. Dlaczego ? Nie taki straszny ten zielony, jak go malują. Rośliny o tej barwie są źródłem między innymi witaminy K i żelaza. Zgodnie z jego symboliką, trzeba mieć tę nadzieję, że w końcu coś się zmieni. 

Biały, w tym przypadku nie jest on taki niewinny, jakby wskazywała na to jego barwa. O soli, cukrze mawia się czasem "biała śmierć". Ta pierwsza jest posądzana o związek z nadciśnieniem tętniczym, a ten drugi jak wszyscy wiemy np. z cukrzycą i otyłością. Na liście zakupów postarajmy się nie umieszczać białej mąki i pieczywa z niej. Zastąpmy je w miarę możliwości ciemniejszymi odpowiednikami razowymi.

Kolor może również pełnić funkcję ostrzegawczą, jeśli jedzenie które od dłuższego czasu przechowujesz zmienia zabarwienie, łatwo się domyślić, że zaczyna się psuć. Pewne reakcje zachodzące w naszym pokarmie objawiają się właśnie w ten sposób. Gdy widzisz czarniejące owoce, nie wyglądające świeżo, to nie masz ochoty brać ich do ust. 

To już koniec tego kolorowego posta, mam nadzieję, że jak jedzenie choć trochę podziałał on na zmysły czytelników :)